odpadami

W ramach pierwszego dnia Kongresu ENVICON odbyła się sesja poświęcona Gospodarce odpadami.

Prelegenci skupili się na najpilniejszych problemach branży. Jako pierwszy głos zabrał Wojciech Hartung, counsel w Praktyce Infrastruktury i Energetyki kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, którego wystąpienie dotyczyło plusów i minusów zamówień wewnętrznych „in-house” (przepisów, które zaczęły obowiązywać wraz z nowelizacją Prawa zamówień publicznych z 22 czerwca 2016 r.). Prelegent skupił się głównie na ocenie skutków nowych regulacji z punktu widzenia uczestników rynku.

–  Nie uporządkowano system gospodarowania odpadami Ustawa Prawo zamówień publicznych jest tylko jednym aktem prawnych. Obok niej jest Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów oraz Ustawa o Pomocy publicznej – mówił Wojciech Hartung. – To nie jest koniec zmian w prawie zamówień publicznych. Słychać coraz więcej głosów,
że będzie przygotowywana kompleksowa nowelizacja ustawy. Prawdopodobnie kwestie „in-house” pewną ponownie doregulowane.

Do tego samego tematu nawiązywała Aneta Wala,  dyrektor ds. prawnych Eneris Surowce. Skupiła się ona jednak na środowiskowych kryteriach przetargów komunalnych. Przypomniała ona, że ochrona środowiska i przyrody jest zadaniem własnym gmin. – Zamawiający nie muszą się kierować przede wszystkim ceną – twierdziła Aneta Wala.

– Jeżeli głównym celem jest ochrona środowiska, to kryterium dominującym nie powinna być cena. To wpływa bowiem na obniżenie standardów. Po co oferować nowoczesne technologie skoro to cena ma być decydującym czynnikiem. Moim zdaniem wykonawcy obok ceny powinni konkurować tym, na ile przewyższą postawione wymagania środowiskowe – dodała.

O zleceniach „in-house” mówiła również Iwona Poleszak-Kuzdro z HSM Polska, która skupiła się na perspektywach zmian na rynku gospodarki odpadami w kontekście tego typu zamówień publicznych.

Kolejni mówcy zajmowali się różnymi aspektami przetwarzania odpadów. Mówił o tym profesor Andrzej Jędrczak z Uniwersytetu Zielonogórskiego, który wskazywał na nowe regulacje BAT w kontekście modernizacji instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych MBP. Projekt tego dokumentu liczy około tysiąc stron. Obecnie trwają prace nad konkluzjami.

– Ich wersja ostateczna będzie gotowa prawdopodobnie najwcześniej w połowie przyszłego roku – uważa prof. Jędrczak. – Wcześniej, bo na pierwszy kwartał zapowiedziane jest spotkanie grupy roboczej, a następnie przeprowadzonych ma być cykl seminariów.

Natomiast dr hab. inż. Tadeusz Pająk z Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie analizował stan obecny, perspektywy i ograniczenia dla termicznego przekształcania odpadów.

Selektywnej zbiórce odpadów, a w szczególności nowym standardom swe wystąpienie poświęciła natomiast dr inż. Barbara Kozłowska z Politechniki Łódzkiej. Ostatnim prelegentem był Wojciech Stefaniak, dyrektor ds. strategii promocji produktu spółki Unisoft, który przybliżył zasady nowoczesnego zarządzania na przykładzie zintegrowanego systemu informatycznego oferowanego przez firmę, którą reprezentuje.

Sesję zakończył panel dyskusyjny „Instalacje przetwarzania odpadów komunalnych w Polsce – jak osiągnąć europejski standard”, który poprowadził Krzysztof Kawczyński  z Krajowej Izby Gospodarczej.

Prowadzący otwierając panel przypomniał, że na różne instalacja do przetwarzania odpadów w ostatnich kilku latach zostały wydatkowane ogromne środki (5 – 6 mld PLN), a mimo to zapóźnienie polskiej gospodarki odpadami i osiągane wyniki nie napawają optymizmem. Ogółem w Polsce mamy prawie 200 instalacji RIPOK, których deklarowana moc przekracza ilość obecnie zbieranych odpadów, w tym większość oparta na technologii MBP. Efektem pracy tych instalacji jest głównie produkcja stabilizatu i kompostu nie nadającego się do wykorzystania, co prowadzi wprost do dalszego składowania odpadów. Branża gospodarki odpadami w Polsce oczekuje dzisiaj od odpowiedzialnych organów administracji na przejrzystą i długofalową wizję systemu oraz zapewnienie warunków dla rozwoju transparentnego i uczciwego rynku, co winno pozwolić na zbudowanie efektywnego ekonomicznie i ekologicznie systemu gospodarowania odpadami z wykorzystaniem środków pomocowych z nowej perspektywy finansowej UE. Ważnym zagadnieniem jest stworzenie mapy drogowej dla istniejących instalacji celem dostosowania się do zmieniających się uwarunkowań gospodarki odpadami w przyszłości, w tym w szczególności uwzględnienie recyklingu jako głównego celu procesów technologicznych w instalacjach.

Prof. Andrzej Jędrczak na podstawie analizy dostępnych informacji o przygotowywanych przez UE zmianach w podejściu do odpadów w perspektywie 2030 roku oraz stanu krajowego systemu gospodarowania odpadami wskazał, że konieczna jest poważna zmiana w funkcjonowaniu instalacji MBP, czyli te instalacje w najbliższych latach powinny się gruntownie zmienić abyśmy mogli obiektywnie mówić o odpowiednim przygotowaniu się do wypełnieniu nowych celów w gospodarowaniu odpadami. Do tego mogą posłużyć znaczne środki pomocowe z nowej perspektywy UE, ale musimy zapewnić efektywne ich wykorzystanie, czyli środki inwestowane w instalacje muszą przełożyć się na zagospodarowanie frakcji bio-degradowalnych i produkcję dobrej jakości kompostu.

Dr Piotr Manczarski wskazał, że na ukończeniu są prace nad nowymi BREF-ami, co będzie dużym wyzwaniem dla istniejących w kraju instalacji. Dlatego muszą one już dzisiaj do tego się przygotować. Jednak zważywszy na obecne efekty funkcjonowania krajowych instalacji do przetwarzania odpadów, w tym ich zaawansowanie technologiczne istnieje zasadna obawa o spełnienie już przyjętych celów roku 2020.

Dr Tadeusz Pająk wskazał, że program budowy 6 obiektów do termicznego przekształcania odpadów komunalnych jest realizowany zgodnie z planem i pierwsze obiekty zostały już uruchomione. Wskazał też, że realna łączna wydajność tych instalacji nie przekroczy 1 mln ton, natomiast na rynku pojawia się problem z zaopatrzeniem spalarni w odpady, bo nadal składowanie jest dość powszechnym sposobem unieszkodliwiania odpadów. Wskazał też na konieczność osiągnięcia racjonalnej równowagi między recyklingiem, a odzyskiem energii z odpadów, bo mimo preferencji dla recyklingu nadal znaczna masa odpadów komunalnych będzie podlegała odzyskowi z wykorzystaniem energii w nich zawartej. Dlatego na rynku jest miejsce dla kilku nowych obiektów do termicznego unieszkodliwiania odpadów.

Paweł Głuszyński, jako reprezentant organizacji ekologicznych wskazał, że Komisja Europejska pracuje nad przygotowaniem odpowiednich zmian w dyrektywach odpadowych w celu realizacji pakietu CE – „Ku gospodarce w obiegu zamkniętym – zero odpadów dla Europy”. O ile w krajach „starej UE” dość konsekwentnie jest stosowana hierarchia postępowania z odpadami, jak również wiele się dzieje w zakresie unikania odpadów, to w Polsce. W Polsce wyniki w recyklingu są raczej skromne. Słyszymy czasami ze strony różnych środowisk, w tym samorządowych, że recykling jest zbyt drogi i nie stać nas na to, co jest kompletnym niezrozumieniem obecnych i przyszłych celów w gospodarce odpadami. Za kluczowe dla gospodarki odpadami w Polsce uznał jak najszersze wdrożenie ich recyklingu oraz zakazanie dalszej budowy obiektów do spalania odpadów.

Tomasz Uciński przedstawił pogląd branży związanej z Krajową Izbą Gospodarki Odpadami na możliwość efektywnego wykorzystania istniejących instalacji oraz zapewnienie efektywności ekonomicznej istniejących instalacji, w tym w perspektywie dłuższej 5 – 10 lat. Wskazał też, że wprowadzony do ustawy tryb „in-house” w odbiorze i zagospodarowaniu odpadów rozwiąże wiele problemów związanych z racjonalnym gospodarowaniem odpadami komunalnymi.

Leszek Świętalski reprezentujący Związek Gmin Wiejskich zaprezentował pogląd środowisk wiejskich na racjonalną gospodarkę zakresie przygotowywanych standardów zbiórki selektywnej. Zaprzeczył, jakoby polska wieś nie odnajdowała się w realiach współczesnej gospodarki odpadami i nie była zdolna do zbiórki selektywnej, ale chce to robić po swojemu i w swoim tempie.